Reklama
Strona głowna Gwiazdy Aktorka nie wstydzi się swojego ciała! Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzech ciążach!

Aktorka nie wstydzi się swojego ciała! Monika Mrozowska pokazała brzuch po trzech ciążach!

od Marcin Karwoski
Reklama




Monika Mrozowska pochwaliła się ostatnio na swoim instagramie bardzo ważnym wpisem. Gwiazda postanowiła pokazać swój brzuch po trzech ciążach.

Monika Mrozowska swoją popularność zdobyła głównie dzięki swojej roli w “Rodzinie zastępczej”. Pomimo tego gwiazda również prowadzi bardzo aktywny profil na instagramie. Celebrytkę aktualnie obserwuje ponad 88 tysięcy osób. Aktorka bardzo chętnie dzieli się z nimi swoim życiem prywatnym jak i zawodowym. Tym razem postanowiła poruszyć bardzo ważny temat.

Monika na swoim instagramie pochwaliła się nowym zdjęciem. Celebrytka postanowiła pokazać na nim swój brzuch po trzech ciążach. Gwiazda do niego dołączyła bardzo życiowy opis. Aktorka na początku opisał trochę dodane zdjęcie.

Zdjęcie drugie przedstawia mój opuchnięty, zgięty brzuch podczas menstruacji, po trójce dzieci i wycięciu wyrostka. Ćwiczę, jestem aktywna, wklepuję w ciało rozmaite mazidła, zdrowo się odżywiam, nie wpierniczam słodyczy, ale mimo to moje ciało raz wygląda lepiej, a raz gorzej! Raz brzuch jest płaski i podobno nawet widać na nim zarys mięśni, a raz jest spuchnięty

W dalszej części gwiazda postanowiła poruszyć historię swojej przyjaciółki. Aktorka słusznie nalega, aby nikt nie oceniał ludzi na podstawie samego wyglądu.

Ostatnio moja przyjaciółka usłyszała od swojej znajomej, że na zdjęciach w necie wygląda dużo gorzej i grubiej niż na żywo. Wiecie ile razy ja coś takiego usłyszałam? Nie jestem w stanie policzyć. Tylko, że niektórzy mają grubszą skórę na krytykę, a innych dotyka do żywego najdrobniejsza wbita szpileczka… Zwłaszcza, gdy ta osoba miała podejrzenie nowotworu, miała operację usunięcia tarczycy i w tej chwili przyjmuje hormony… A mimo to jest aktywna zawodowo, biega, ćwiczy i się nie poddaje, ale… o dawną sylwetkę musi walczyć 10 razy mocniej niż kiedyś… Tylko… właśnie ? Czy MUSI?! Czy to jednak zdrowie powinno być priorytetem, a nie kaloryfer na brzuchu za wszelką cenę

View this post on Instagram

Zazwyczaj nie wrzucam tutaj takich zdjęć, bo … bo zawsze zastanawiam się, po co niby miałabym to robić? Mówię o zdjęciu drugim i trzecim. Zdjęcie drugie przedstawia mój opuchnięty, zgięty brzuch podczas menstruacji, po 3 dzieci i wycięciu wyrostka . Zdjęcie numer trzy to ten sam brzuch, dalej opuchnięty, ale wyprostowany. Zdjęcie pierwsze specjalnie wybrałam względnie „ładne” , bo jak się okazuje, ciągle niektórzy z nas ( niestety głównie dotyczy to kobiet 🤦‍♀️) mają ból dupy i wielki problem z tym, że nie wszystko co się pojawia w mediach społecznościowych przypomina okładki #harpersbazaar czy innego #womanshealth Ta sprawa w ogóle nie dotyczy mnie. Ćwiczę, jestem aktywna, wklepuje w ciało rozmaite mazidła, zdrowo się odżywiam, nie wpierniczam słodyczy, ale mimo to moje ciało raz wygląda lepiej, a raz gorzej! Raz brzuch jest płaski i podobno nawet widać na nim zarys mięśni, a raz jest spuchnięty, raz skóra jest błyszcząca, napięta i opalona, a innym razem przesuszona i blada… Pomimo, że o siebie dbam i…jestem ZDROWA! I tutaj dochodzimy do sedna sprawy. Ostatnio moja przyjaciółka usłyszała od swojej znajomej , że na zdjęciach w necie wygląda dużo gorzej i grubiej niż na żywo. Wiecie ile razy ja coś takiego usłyszałam ? Nie jestem w stanie policzyć. Tylko, że niektórzy mają grubszą skórę na krytykę, a innych dotyka do żywego najdrobniejsza wbita szpileczka… Zwłaszcza, gdy ta osoba miała podejrzenie nowotworu, miała operację usunięcia tarczycy i w tej chwili przyjmuje hormony… A mimo to jest aktywna zawodowo, biega, ćwiczy i się nie poddaje, ale… o dawną sylwetkę musi walczyć 10 razy mocniej niż kiedyś… Tylko… właśnie ? Czy MUSI?! Czy to jednak zdrowie powinno być priorytetem, a nie kaloryfer na brzuchu za wszelką cenę. Czasami jednym durnym zdaniem możemy popsuć komuś nastrój na długie tygodnie. Jestem ostatnią osobą, która powie: „Nic nie rób! Połóż się na kanapie i wpierdzielaj chipsy! Jak się komuś nie podoba Twój gruby tyłek, to jego problem!” Ale często te dodatkowe kilogramy, to spuchnięte ciało, to nie jest nasz wybór! Choroba nie wybiera! Może dotknąć każdego ! Dziewczyny! Powinnyśmy się WSPIERAĆ , a nie sobie dopierdalać 😔 …

A post shared by Monika Mrozowska (@monikakingamrozowska) on

Reklama
0 komentarz
0

Zobacz również

Zostaw komentarz