Reklama
Strona głowna Gwiazdy Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o kryzysie w swoim małżeństwie

Barbara Kurdej-Szatan opowiedziała o kryzysie w swoim małżeństwie

od Karolina Melon
Reklama




Barbara Kurdej-Szatan i jej mąż Rafał uchodzili za szczęśliwe i zgrane małżeństwo. Tym razem parę również dopadł kryzys małżeński. Aktorka postanowiła opowiedzieć o tym w wywiadzie dla bloga Anny Lewandowskiej. Zdradza jaką jest żoną i matką oraz jak to  po ośmiu miesiącach związku zdecydowali  się na dziecko. Niestety kiedy była w ciąży nie mieszkali razem z powodu obowiązków zawodowych.

“Jak byłam w ciąży, nie mieliśmy jeszcze wspólnego lokum, mieszkaliśmy w dwóch miastach i zastanawialiśmy się, gdzie rodzić, gdzie osiądziemy. Przez pierwsze 6 miesięcy ciąży co miesiąc byłam u innego lekarza (…).Wszystko było na wariata, kompletnie szalone – mówiła w rozmowie z Katarzyną Burzyńską-Sychowicz.

Często się mówi, że związki na odległość są bardzo trudne. Tutaj było inaczej po wspólnym zamieszkaniu musieli na wzajem zaakceptować swoje wady i nauczyć się z nimi żyć. Jak mówi sama aktorka nie było to proste i uratowała ich córka.

“Na początku, po narodzinach Hani, wszystko było super. Ale jak miała jakiś roczek, zaczęły się schody. Musieliśmy się odnaleźć, i przede wszystkim poznać siebie, w sytuacji rodziny, w sytuacji, gdzie nagle mieszkamy razem, bo przecież dotychczas żyliśmy osobno. Rafał oświadczył mi się po pięciu miesiącach bycia razem. Po kolejnych 3 miesiącach, czyli po 8 miesiącach związku, zaczęliśmy się starać o dziecko. Po roku związku ja już byłam w ciąży, a zamieszkaliśmy wspólnie, jak byłam w drugim trymestrze ciąży. To wszystko było wariackie: my nie wiedzieliśmy, jakimi jesteśmy ludźmi w domu, kto, co lubi, jakie ma upodobania. I wtedy zaczęły się problemy, bo każde z nas przeciągało na swoją stronę. Musieliśmy się sprawdzić jako rodzice, w ogóle jako ludzie, którzy tworzą rodzinę w jednym domu. Było różnie, mieliśmy kryzysy… Ale to, że była Hania, sprawiło, że nie zrezygnowaliśmy z siebie, walczyliśmy – wyznała.

Aktorka zdradziła, że w momencie narastania ich problemów zaczęła się zastanawiać czy ten związek ma szansę na przetrwanie.

“Teraz jest super, wiemy, co i jak, mamy wszystko przetarte. Bardzo się kochamy i jest nam razem dobrze. Ale wtedy było bardzo intensywnie, ja już miałam nawet takie myśli, że my do siebie nie pasujemy, mamy inne charaktery, lubimy inne rzeczy, po prostu jesteśmy inni. Trudno było. Ale to, że byliśmy rodziną, scaliło nas i uratowało.

W obecnej chwili małżeństwo kryzys ma już za sobą i stara się o drugie dziecko. Niestety na razie gwiazda ma problemy z zajściem w ciąże, ale życzymy wszystkiego dobrego i czekamy na radosną nowinę.

“Staramy się o dziecko już od 1,5 roku co najmniej, ale nie wychodzi… Może ta moja borelioza źle na to wpływa? Trudno powiedzieć. Hania również marzy o rodzeństwie.

Materiały prasowe

Reklama
0 komentarz
0

Zobacz również

Zostaw komentarz