Reklama
Strona głowna Gwiazdy Hanna Lis pokazała zdjęcie z ciążowym brzuchem!

Hanna Lis pokazała zdjęcie z ciążowym brzuchem!

od Marcin Karwoski
Reklama




Hanna Lis jeszcze nigdy nie pokazywała swojego ciążowego brzucha. Teraz zrobiła wyjątek. Swoim wpisem zaskoczyła wszystkich gdyż opowiedziała ona o swojej chorobie.

Hanna Lis ma już dwie córki które są pełnoletnie. Jedna ma na imię Julia i ma już 20 lat a druga Anna i ma 18. Dziennikarka niedawno temu dowiedziała się, że obie ciąży były zagrożone. Wszystko przez jej chorobę – endometriozę.

Hanna na początku poruszyła temat dlaczego nie pokazywała się nigdy w ciąży.

Na pierwszym planie jedno z nielicznych zdjęć, jakie mam z moich ciąż. Szósty miesiąc z Anką. (…) Na drugim, pod bluzką, ośmiomiesięczna Julka. Nie pozwalałam sobie robić zdjęć w ciąży. Żeby nie zapeszyć. Bo te najpiękniejsze w życiu kobiety dziewięć miesięcy, były dla mnie zarazem czasem największego lęku. Obie ciąże zagrożone przez endometriozę, ciężko wywalczone, cudem uratowane. Miałam farta, że choroba pozwoliła mi w ogóle zostać matką

W dalszej części poruszyła temat swojej choroby.

Niektórzy pytają po co w ogóle o tym mówię, oskarżają o ekshibicjonizm, etc. Nie przestanę o tym mówić. Przeciwnie. Będę mówić częściej i głośniej. Czy wiecie, że endometrioza to główna przyczyna niepłodności? Czy wiecie, że choruje na nią, co siódma, a nawet co piąta kobieta? (…), że ból endo jest porównywalny do bólu spowodowanego zawałem serca? Że może być powodem resekcji nerki? Jelita? Stomii? Że miliony dziewczyn cierpią na tę chorobę średnio 7-10 lat, zanim ktoś (w końcu) postawi prawidłową diagnozę (a nawet wtedy niekoniecznie zacznie prawidłowo leczyć)

View this post on Instagram

Z cyklu „trudne słowo na E”, a więc ENDOMETRIOZA. Na pierwszym planie jedno z nielicznych zdjęć, jakie mam z moich ciąż. 6. miesiąc z Anką. A teraz przesuńcie w prawo karuzelę. Na drugim, pod bluzką, 8-miesięczna Julka. Nie pozwalałam sobie robić zdjęć w ciąży. Żeby nie zapeszyć. Bo te najpiękniejsze w życiu kobiety 9 miesięcy, były dla mnie zarazem czasem największego lęku. Obie ciąże zagrożone przez endometriozę, ciężko wywalczone, cudem uratowane. Miałam farta, że choroba pozwoliła mi w ogóle zostać matką. Niektórzy pytają po co w ogóle o tym mówię, oskarżają o ekshibicjonizm, etc. 🙈Nie przestanę o tym mówić. Przeciwnie. Będę mówić częściej i głośniej. Czy wiecie, że endo to główna przyczyna niepłodności? Czy wiecie, że choruje na nią, co siódma, a nawet co piąta kobieta? Czy wiecie, że ból endo jest porównywalny do bólu spowodowanego zawałem serca? Że może być powodem resekcji nerki? Jelita? Stomii? Że miliony dziewczyn cierpią na tę chorobę średnio 7-10 lat, zanim ktoś (w końcu) postawi prawidłową diagnozę (a nawet wtedy niekoniecznie zacznie prawidłowo leczyć). Podczas 2. dnia otwartego w klinice Medicus @medicusclinic_wroclaw wysłuchałam wielu kolejnych, tragicznych opowieści o cierpieniu w „zaciszu własnego ja”, jak mawia naczelny endo-pogromca PL, cudowny dr. Mikołaj Karmowski @dr_karmowski.official . Bo endo to także niezrozumienie najbliższych, osamotnienie, wykluczenie. Rozwody, utrata pracy, stygmatyzacja. Ok, dość narzekania✌🏼.Dziś endometriozę z powodzeniem się leczy! Można żyć bez bólu! Można zostać matką! Uwierzcie w to! Nie wierzcie, że „ma bolec”, że „taka pani uroda”. A nade wszystko nie dajcie sobie wmówić, że endometrioza, to „wstydliwa choroba”! Mówcie o niej głośno, tak jak ja, bo to pomaga innym, uświadamia! Walczcie o siebie, nie poddawajcie się dziewczyny, a wygracie! I wy, panowie: wspierajcie swoje kobiety proszę🙏🏻! Polecam Wam Kochani gorąco fundację @fundacja.pokonac.endometrioze założoną przez fantastyczną endowojowniczkę Lucynę Jaworską-Wojtas. Wspaniała kobieta, a i o endo wie wszystko! Moc jest w nas, love Kochane! ♥️💪🏼#endometriosis #endosisters

A post shared by Hanna Lis (@hanna_lis) on

Reklama
0 komentarz
0

Zobacz również

Zostaw komentarz