Reklama
Strona głowna Ogólne Kazimierz Marcinkiewicz zabiera głos ja też mam prawo żyć

Kazimierz Marcinkiewicz zabiera głos ja też mam prawo żyć

od Karolina Melon
Reklama




 

Kazimierz Marcinkiewicz z  młodszą od siebie 22 lata  Izabelą Olchowicz tworzył idealną parę.

Jednak ich  małżeństwo nie przetrwało kryzysu , miłość się skończyła i małżonkowie spotykają się w sądzie.

Sprawa dotyczy alimentów , których  rzekomo Marcinkiewicz nie płaci. Były premier po publicznym praniu brudów rozwiódł się z żoną w 2018 roku po czym usunął się w cień .

Obecnie dosyć ma szargania jego nazwiska  i na swoim profilu Facebook opublikował ostry wpis.

“Mam tego dość.

Trzy miesiące temu zrezygnowałem z udziału w jakichkolwiek formach życia publicznego.  Z komentowania spraw publicznych, z udziału w mediach i uroczystościach państwowych.

Zrobiłem to po brutalnym i bezprecedensowym ataku pełnym oszczerstw i poniżania, ataku mojej stalkerki na mnie przy użyciu mediów. (…) Miesiąc temu zrezygnowałem także z mediów społecznościowych. Jeśli będzie taka potrzeba, udowodnię sądownie fakt, że jestem osoba prywatną .  Wszystkie pismaki i szmatławce, i szczujnie wycierające swoje gęby moim nazwiskiem muszą właśnie tak mnie traktować.

Dosyć zarabiania na mojej osobie z użyciem chamstwa, kłamstwa i steku bzdur – napisał.

Marcinkiewicz  uważa  ,że nie da się tak dalej żyć

Swoją żonę   nazywa ” stalkerką” ,  ponieważ  ma dość obrażania i kłamstw na swój temat.

“Nie da się normalnie żyć z stalkerką na głowie. 10 lat temu popełniłem błędy i wiem, że muszę za nie zapłacić. Ale nie mogę płacić całym swoim schodzącym już przecież życiem.

Stalkerka poniża mnie, szydzi ze mnie, kłamie na mój temat. Już ponad cztery lata, bez umiaru i bez opamiętania i nie ma zamiaru się zatrzymać. Gdy nie może sama oszczerczo mnie atakować, robi to przy użyciu państwa, najpierw służb specjalnych, a teraz prokuratury i komornika – dodał.

Marcinkiewicz podał informację ,że chciał podjąć próbę pojednania  ,ale niestety nie udało się.

“Gdy ochłonąłem, zaproponowałem jeszcze jedną formę ugody w postaci jedynego majątku materialnego, jaki posiadam, o wartości netto znacząco przewyższającej wartość zaległości. Kolejna propozycja ugody została wyśmiana. Bo stalker musi gnoić. Musi wyżywać się, musi powoli odbierać swojej ofierze życie. Nikt mnie przed tym nie obroni, wręcz przeciwnie, pomocników ma pełno.

To jasne, że takie życie nie ma sensu – stwierdził

Panu Marcinkiewiczowi życzymy wytrwałości oraz rychłego ,pozytywnego zakończenia sprawy.

Reklama
0 komentarz
0

Zobacz również

Zostaw komentarz