Kinga Rusin ogromna wpadka z biletem lotniczym

Znana prezenterka Kinga Rusin niedawno pochwaliła się swoim biletem lotniczym.

Skutek tego był szokujący, wszyscy mieli dostęp do jej danych łącznie z kartą kredytową. Dostęp, który był widoczny do kodu QR  zwrócił uwagę  Pawła z  bloga podróżniczego 2b3. in .

Bloger chciał zwrócić Rusin uwagę na ochronę danych osobowych oraz na skutki które mogą nas dotknąć jeżeli ktoś będzie miał dostęp do naszych danych. Jednak jego wpis nie wywołał żadnej uwagi ani odpowiedzi.

Kinga Rusin zareagowała dopiero na drugi wpis Pawła .Efektem było usunięcie zdjęcia biletu i cisza.

Do dziennikarki chyba nie dotarło co tak naprawdę mogło się wydarzyć.

Sprawa była poważna, ale że strony Rusin zero reakcji.

Bloger napisał na swoim kącie ostrzeżenie tylko tyle mógł zrobić, a my bądźmy bardziej ostrożni.

„Tego typu dane w rękach osoby nieuprawnionej, która chciałaby zrobić z nimi coś niedobrego (dla Kingi Rusin), są po prostu bezcenne. Umówmy się: wszystko jest podane na talerzu i woła „wykorzystaj mnie” – pisze bloger na swojej stronie internetowej w poście poświęconym bezpieczeństwu swoich danych.”

Bądź na bieżąco i obserwuj nas w oficjalnej aplikacji Google News
Exit mobile version