Reklama
Strona głowna Gwiazdy Żona Damięckiego przeżywa koszmar

Żona Damięckiego przeżywa koszmar

od Karolina Melon
Reklama




Żona Damięckiego przeżywa koszmar podczas wizyty z synkiem w szpitalu.

Mały podczas zabawy przewrócił się wskutek czego pojawił się guz . Mama Franka, żona Damięckiego postanowiła to sprawdzić i udała się do szpitala dziecięcego w Poznaniu. Podczas wizyty zostali bardzo nie miło potraktowani przez lekarza wykonującego zdjęcie rentgenowskie.

Na początku mama chłopca nie chciała tego upubliczniać jednak później zmieniła zdanie:

“Franuś przewrócił się na piłce i upadł na plecy, uderzył głową w kamieniste podłoże, płakał i od razu zauważyłam guza. Pomyślałam, że warto by lekarz go zobaczył. Tak się stało, podjechaliśmy do szpitala dziecięcego. Pani w rejestracji bardzo miła, potem pani doktor zleciła zdjęcie i dopiero się zaczęło. Na początku nic nie wskazywało, że pani od RTG tak się zachowa. (…) Kazała go położyć i przyciska mu twarz do maszyny. Dziecko zaczyna płakać. Pani krzyczy: „Mama stanie z drugiej strony, mama, to nie czas na tulenie” – relacjonuje żona Mateusza Damięckiego.

Żona Damięckiego wyznała że jeszcze nigdy nie przeżyła tak strasznej wizyty u lekarza po której płakała razem z synkiem “Franek zaczyna płakać jeszcze bardziej, nieprzyzwyczajony, ja proszę, by Pani tak nie krzyczała.

Pani: „Bo mama źle trzyma, a ja chcę zrobić dobre zdjęcie”.

Nie wiem gdzie Pani się śpieszyła, czemu taka nerwowa, przede mną nikogo nie było, a za nami tylko jedna osoba. Na szczęście okazało się, że wszystko z Frankiem dobrze, ale ja potem 20 minut w aucie płakałam. Już dawno, a w sumie nigdy chyba, tak na mnie ktoś nie krzyczał, ciągle mam wyrzuty sumienia, że w ogóle tam pojechałam i naraziłam dziecko na taki stres.”

Jesteśmy razem z państwem Damięckim i uważamy że o takich rzeczach trzeba mówić.

Materiały prasowe

Reklama
0 komentarz
0

Zobacz również

Zostaw komentarz